
W związku z bardzo brzydką zmianą jaką ma nasz schroniskowy podopieczny Sting zabraliśmy go na konsultację do profesora Galantego. Szczęśliwie to, co Sting ma przy ogonie okazało się zmianą hormonalną,

W związku z bardzo brzydką zmianą jaką ma nasz schroniskowy podopieczny Sting zabraliśmy go na konsultację do profesora Galantego. Szczęśliwie to, co Sting ma przy ogonie okazało się zmianą hormonalną,

Maleńki, niewidomy Esej trafił do schroniska na wiosnę 2023 r. Na cito odwiedził okulistę, ponieważ jego oczy nie wyglądały dobrze. Niestety wizyta nie była budująca: maluch nigdy wzroku nie odzyska.

Karel trafił do schroniska jesienią 2022 roku jako bardzo „niedotykalski” pies. Okazało się, że powodem jego zachowania nie są problemy behawioralne, a ataki padaczki, które Karel miewał bardzo często.Z tego

Zapewne kiedyś był dostojnym owczarkiem. A potem przyszła starość. Dostojność minęła, zapewne zaczęły się problemy zdrowotne… I Flawian nagle został sam Błąkający się, głodny, wszedł do kogoś na posesję w

Irpień to kot uratowany z Ukrainy przez Monikę, od wielu lat związaną z naszym schroniskiem, u której dom znalazł niejeden schroniskowy staruszek. Na początku grudnia 2022 r. Irpień zaczął źle

Nie jest niespodzianką, że zima to najtrudniejszy okres w schronisku, tak dla wolontariuszy, jak i zwierząt. Nero należy do tych psów, które przez brak podszerstka znoszą zimę wyjątkowo źle. Na

Baron bardzo źle znosił schronisko. Brak snu, odpoczynku, ruchu, człowieka, ciszy, przejmujące zimno – to było za dużo dla tak wrażliwego psa, który od szczeniaka wychowywał się w domu. Udało

Ciastek trafił do schroniska ze zmianą na oku. Po konsultacji u okulisty okazało się, że to przerośnięty i wypadnięty gruczoł powieki, który wymaga wszycia. Konieczna była repozycja gruczołu. Za zabieg

Mały Jorguś trafił do schroniska z chorą łapką – sączyła się z niej ropa, było widać, że psiak bardzo cierpi. Pojechał do szpitalika. Po wyleczeniu stanu zapalnego i po tym,

Kacper nie jest kotem, który przebywa w naszym schronisku. Kacper został potrącony na ulicy Milanówka i zostawiony tam na pewną śmierć. Nasza wolontariuszka Ania, nie przejechała jednak obok niego obojętnie.