
Czili trafił do schronisku w Milanówku zaniedbany, wychudzony. Pojechał zatem na konsultację weterynaryjną – internistyczną i stomatologiczną oraz cytologię guzka, który znaleźliśmy. Zęby nie wyglądają pięknie, ale czarne plamy na

Czili trafił do schronisku w Milanówku zaniedbany, wychudzony. Pojechał zatem na konsultację weterynaryjną – internistyczną i stomatologiczną oraz cytologię guzka, który znaleźliśmy. Zęby nie wyglądają pięknie, ale czarne plamy na

Wiesia i Bożenka zostały znalezione w polu jako 3-miesięczne kotki. Same, bez mamy, za to chore na koci katar. Trafiły do domu tymczasowego. Za opiekę weterynaryjną maluchów płaciło nasze stowarzyszenie.

Brunet to kolejny z podopiecznych schroniska w Milanówku, który trafił do nas z problemami ortopedycznymi. Wyraźnie oszczędzał jedną łapkę, pojechaliśmy z nim zatem na konsultację. Dzięki zdjęciom RTG wiemy, że

Zanim mały Józio trafił do schroniska, uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Najprawdopodobniej w wyniku tego wypadku jego oczko zostało uszkodzone. Odwiedził zatem okulistę. Niestety maluch nie widzi na nie i nigdy nie

W lutym tego roku w kale Pioruna, podopiecznego schroniska w Milanówku, kilka razy dostrzegliśmy krew. Zabraliśmy chłopaka na USG, które pokazało zmianę na jelicie grubym. Kolejnym krokiem była biopsja kolonoskopowa

Horacy trafił do schroniska z problemami z łapami, zabraliśmy go zatem na konsultację do ortopedy oraz na RTG. Mamy zalecenia rehabilitacji, wprowadzenia leków oraz konsultacji z neurologiem. Wizyta Horacego kosztowała

27.08.2021 r. Czasem jedyną pomocą, jaką możemy ofiarować naszemu podopiecznemu, jest pomóc mu odejść. W piątek podjęliśmy tę najtrudniejszą decyzję i pomogliśmy odejść Grace, naszej kochanej Grażynce. W środę nagle

Wituś trafił do schroniska z problemem z tylną łapką, pojechał zatem do ortopedy, gdzie zrobiliśmy RTG. Dzięki temu wiemy, że chłopaka czeka operacja. Staw kolanowy jest przebudowany. Operacja będzie dość

Nagle mała Jeżynka poczuła się bardzo źle, trafiła do domu tymczasowego i zaczęło się intensywne leczenie. Mimo wszelkich starań – kroplówek, leków, transfuzji (dziękujemy kotce Tasiemce, która oddała krew maleństwu),

Niko bardzo szybko tracił na wadze. Zrobiono badania krwi, USG oraz test w kierunku pasożytów, ale wszystko było w normie. Zrobiliśmy zatem specjalistyczne testy PCR w kierunku chorób odkleszczowych –