Zanim mały Józio trafił do schroniska, uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Najprawdopodobniej w wyniku tego wypadku jego oczko zostało uszkodzone. Odwiedził zatem okulistę. Niestety maluch nie widzi na nie i nigdy nie będzie już widział. Z czasem oczko będzie się kurczyło i będzie coraz mniejsze, kurczenie doprowadzi do jego zaniku. Ale to dobrze. Gdyby jednak oczko zaczęło puchnąć, to konieczna będzie amputacja gałki ocznej. Szczęśliwie drugie oczko jest zdrowe, nic mu nie dolega i Józio widzi na nie znakomicie. Konsultacja odbyła się dzięki Wam, Drodzy Darczyńcy! Dziękujemy za stałe wsparcie!