W lutym tego roku w kale Pioruna, podopiecznego schroniska w Milanówku, kilka razy dostrzegliśmy krew. Zabraliśmy chłopaka na USG, które pokazało zmianę na jelicie grubym. Kolejnym krokiem była biopsja kolonoskopowa – guz Pioruna to prawdopodobnie polip. Po konsultacji z chirurgami wiedzieliśmy, że musi zostać usunięty, bo może zatkać jelito albo zmienić się w nowotwór złośliwy. Operację przez powłoki brzuszne z rozcinaniem kości łonowych i później zespoleniem ich przeprowadził prof. Galanty. To był bardzo, bardzo skomplikowany zabieg. Guz został oddany do badania histopatologicznego i szczęśliwie okazało się, że nie jest złośliwy.

Operacja była kosztowna. Fakturę na 5523 zł opłaciło nasze Stowarzyszenie, dzięki wsparciu rodziców adopcyjnych Lupusa oraz dzięki Waszym wpłatom na zbiórkę na portalu pomagam.pl. W imieniu Pioruna – dziękujemy!