
Adoptowana z naszego schroniska Zunia uległa wypadkowi w wyniku którego złamała łapkę. Wiele tygodni po zabiegu łapa wciąż była w złym stanie – zwisała dosłownie ze stawu, według weterynarza który

Adoptowana z naszego schroniska Zunia uległa wypadkowi w wyniku którego złamała łapkę. Wiele tygodni po zabiegu łapa wciąż była w złym stanie – zwisała dosłownie ze stawu, według weterynarza który

Red trafił do schroniska w Milanówku w ostatnim dniu maja 2023 r. Pierwsza rzecz na jaką zwróciliśmy uwagę to potwornie zdeformowana łapa. Konsultacja ortopedyczna, wykonane RTG potwierdziły że jest to

Maleńka, zaniedbana Gwiazdeczka w DT przeszła szeroką diagnostykę, również w kierunku choroby Cushinga. Poddana została sanacji jamy ustnej. Nasze stowarzyszenie wspomaga DT w opłaceniu badań małej.

Dzięki naszemu udziałowi Sticz przebywający w schronisku w Milanówku przeszedł kompleksowe badania oraz został wykastrowany.

U adoptowanego Koldara pojawiły się bezdechy, problemy z ulewaniem się wody podczas biegania. Aby stwierdzić jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy weterynarz prowadzący zlecił u Koldara szereg badań mających na

Oreo jest psem w typie owczarka, adoptowanym w ze schroniska w Milanówku w 2020 r. Od pewnego czasu u Oreo pojawiły się problemy z chodzeniem, ciągnięciem łap, kręgosłupem. Pomogliśmy opiekunce

Kleszcze w natarciu, a w naszych magazynkach wcierek jak na lekarstwo Dlatego też, w czerwcu 2023 r, nasze wolontariackie stowarzyszenie „Schron” zamówiło zapas kropelek dla podopiecznych milanowskiego schroniska. Łączny koszt

Arkan zwany Czarną Panterą został poddany zabiegowi usunięcia wybitego zęba. Niestety kieł okazał się w bardzo złym stanie, korzeń w kawałkach, fragmenty zęba były powbijane w dziąsło, trzeba było wyłuskiwać.

Poznajcie Gracjana, psa z lasu. Psa, który trafił do nas w fatalnym stanie. Gracjan uratował sam siebie. Był tak bardzo głodny, że sam wszedł do zbyt małej klatki łapki. I

W związku z bardzo brzydką zmianą jaką ma nasz schroniskowy podopieczny Sting zabraliśmy go na konsultację do profesora Galantego. Szczęśliwie to, co Sting ma przy ogonie okazało się zmianą hormonalną,