
Zabraliśmy podopiecznego schroniska w Milanówku – Bluma do weterynarza – dermatologa. Krwawiące uszy, coraz świeższe rany zaraz obok tych starszych już zasklepionych, strupy na brzuchu. Typowe pęknięcia uszu pogłębione dużym mrozem i najprawdopodbniej tym, że Blum spał w słomie. Blum musiał żyć w ogromnym bólu. Zdiagnozowano u niego alergię, a oprócz leków weterynarz dał również zalecenia pokarmowe.
Nasze stowarzyszenie opłaciło koszty weterynarza, leków oraz zakupiło specjalistyczną karmę dla Bluma.