Podopieczna schroniska w Milanówku, Rybka, zaczęła zachowywać się dziwnie. Nie uciekała przed nami, zaobserwowaliśmy, że kiedy biegła plątały jej się nóżki, zdarzało jej się siedzieć i kiwać. Wykonaliśmy konieczną rozszerzoną diagnostykę i okazało się, że Rybka ma potężne nadciśnienie (górne 265, a norma to 120). Nadciśnienie spowodowało niewydolność serca – poszerzenie przegrody, światła lewej komory i lewego przedsionka (powiększone i przeciążone serce) i dodatkowo niedomykalność zastawki. Praprzyczyną wszystkiego jest najprawdopodobniej IBD, które doprowadziło też do powiększenia nerek (chociaż jeszcze nie ma niewydolności). Rybka musi dostawać 5 rodzajów leków dwa razy dziennie, za 2 tygodnie sprawdzenie ciśnienia, a za miesiąc powtórne echo. W schronisku leczenie tak chorego kota jest to niewykonalne, więc Rybka trafiła pod opiekę naszej niezawodnej wolontariuszki Moniki. Zachowanie Rybki było spowodowane najprawdopodobniej nadciśnieniem. Tak wysokie nadciśnienie powoduje zawroty i potężne bóle głowy, Rybka mogła też stracić wzrok (chociaż na razie nic na to nie wskazuje). Jeśli leki zadziałają, to może uda się jeszcze wycofać zmiany w sercu i dać jej komfort życia