
Ryszard nie jest kotem, który kiedykolwiek przebywał w schronisku w Milanówku. Ryszard miał ogromne szczęście, że na swojej życiowej drodze spotkał naszą wolontariuszkę Monikę.
Ryszard został złapany z powodu wychudzenia i problemów z jedzeniem. Okazało się, że ma zaawansowaną chorobę przyzębia. Przeprowadzono zabieg, usunięto sporo zębów, wyczyszczono kamień i teraz kocurek, już bez bólu pochłania jedzenie, nadrabiając miesiące głodowania.
Niestety okazało się, że testy na FIV/FeLV wyszły pozytywne, co oznacza, że nie może być na wypuszczony z powrotem do środowiska, żeby nie zarażał innych kotów i sam nie narażał się na choroby. W taki oto sposób Ryszard zamieszkał u Moniki.
Pomagamy jej finansowo w życiowym ogarnianiu Ryszarda.