
Chyba nigdy nie miał prawdziwego domu 💔 Być może całe jego życie toczyło się wokół budy, a świat sięgał do granicy podwórka. Sierść miał brudną, szorstką, na ciele sporo wyłysień, które powoli zarastają. Łapki są słabe, dotknięte dysplazją, ogon jest sztywny, nie macha nim z radością na widok człowieka. Nie garnie się za bardzo do ludzi, żyje już troszkę we własnym świecie, ożywia się przy jedzeniu i innych psiakach. Czy to z powodu słusznego wieku, zaniedbań zdrowotnych, czy dotychczasowych doświadczeń? A może to wszystko po trochu…
Nie wiemy, możemy jedynie domniemywać. W schronisku Wincent został wykąpany i wykastrowany. Przeszedł dość konkretny przegląd weterynaryjny: badania krwi, USG, echo serca – badania te na szczęście nie wykazały niczego niepokojącego. RTG ujawniło dysplazję w obrębie stawów łokciowych i biodrowego. Psiak został w związku z tym zaopiekowany przeciwbólowo.
Od listopada 2024 r. Wincent przebywa w DT. Nasze Stowarzyszenie współfinansuje diagnostykę i leczenie seniora: opłaca konsultacje ortopedyczne oraz drogie leczenie stomatologiczne.